Raport czytelniczy 11/08
Wzorem Vanina postanowiłem przedstawiać krótkie listy przeczytanych i planowanych na przyszły miesiąc książek do przeczytania. Przechodząc od razu do rzeczy – listopad okazał się w moim przypadku średnio dobrym okresem pod względem czytelniczym. Było to głównie spowodowane moimi nieustającymi walkami z magisterką (które na szczęście w dniu wczorajszym zostały zakończone… a przynajmniej taką mam nadzieję). Jednakże nawet w takich okolicznościach udało mi się przeczytać kilka pozycji. Poniżej prezentuję listę listopadowych lektur oraz pozycje planowane na grudzień (obowiązkowe i dobrowolne).
Przeczytane w listopadzie:
- Kate Wilhelm: Gdzie dawniej śpiewał ptak
- Terry Pratchett: Piekło pocztowe
- Cezary Zbierzchowski: Requiem dla lalek
- Jeff VanderMeer: Miasto szaleńców i świętych
- Jakub Małecki: Przemytnik cudu
- Joe Abercrombie: Samo ostrze
Co powinienem przeczytać w grudniu:
- Anna Starobiniec: Schron 7/7
- Michael A. Stackpole: Nowy świat
- Jack Whyte: Honor rycerza
- Philip José Farmer: Mroczny wzór
- Szczepan Twardoch: Prawem wilka
- Łukasz Orbitowski i Jarosław Urbaniuk: Pies i klecha. Tancerz
- Tad Williams: Rozgrywka cienia
- Magdalena Kozak: Nikt
- Antologia: Czarujące obiekty latające
Co chciałbym przeczytać w grudniu:
- John Crowley: Samotnie
- Samuel R. Delany: Babel-17
- Thomas M. Disch: Obóz koncentracji
- Thomas Pynchon: Mason i Dixon
- Greg Egan: Kwarantanna
- Peter F. Hamilton: Widmo „Alchemika”. Konflikt
Obie listy lektur na grudzień trudno będzie zrealizować. Będę zadowolony, jeśli uda mi się w sumie połowę przeczytać. A zaległości będą narastać – niektóre z wymienionych pozycji czekają już miesiące na swoją kolej… Znając życie, dojdą również jakieś nieprzewidziane lektury. Cóż, grudzień jest o tyle dobry, że są w nim święta – jest szansa, że uda się z okazji Bożego Narodzenia wykroić więcej czasu na lekturę.
Posted in Raport czytelniczy | 4 Comments »
Listopad 30th, 2008 at 10:59
Podziwiam, że znajdujesz na to czas. Ja tyle książek na miesiąc miałam szansę przeczytać w podstawówce,a obecnie od trzech miesięcy męczę Olimp, chociaż bynajmniej nie jest to rzecz, nad która trzeba się męczyć. Po prostu „Czytaj sobie 20 minut dziennie – codziennie”.
Listopad 30th, 2008 at 14:02
Współczuję. A ja i tak narzekam, że czasu na czytanie nie mam… Najwyraźniej trzeba się cieszyć z tego, co się ma – bo może być gorzej.
Grudzień 2nd, 2008 at 14:13
Ja zamieszczam listę przeczytanych co pół roku, ale chyba przejdę na system kwartalny. Albo nawet miesięczny
Chyba tak jest bardziej motywująco…
Grudzień 27th, 2008 at 11:44
[...] Tutaj można zobaczyć listę książek, które planowałem przeczytać w tym miesiącu. Oczywiście nie udało się wszystkiego zrealizować, ale było nieźle. Trochę statystyki: w grudniu przeczytałem 11 książek – 5 z listy obowiązkowych, 3 z listy „pragnień” oraz 3 nieplanowane (aczkolwiek jedna była obowiązkowa, tyle że przyszła dopiero w tym miesiącu). [...]